Potrzebuję udostępnić ten tekst, bo ilu osobom jeszcze mam to samo powtarzać? A tak dostaną link i po sprawie. I niczego nie pominę ;)
A teraz do rzeczy. Dlaczego pogrążamy się na długi czas w czarnej rozpaczy, gdy ktoś nas zostawi? Pierwszy miesiąc okej, to normalne ale męczenie się i ograniczanie przez sentymenty już odpada. Zamiast żyć dalej, stajemy w miejscu. Nie spotykamy się z kimś ywdzimy innym, bo "może jeszcze jest szansa". Błąd - krzywdzimy tym innych, a przede wszystkim siebie. Można mieć gorszy dzień, coś się skojarzy i wracami myślami do dni, kiedy było nam tak super. Ale zamiast użalać się nad sobą, przychodzi pora na "bilans zysków i strat". Straty przeanalizowałeś/aś już milion razy, skupmy się więc na zyskach.
Po zakończeniu każdego związku coś zyskujemy. Doświadczenie, czasem nauczkę - jakich błędów nie popełniać w pryszłości. Dowiadujemy się wiele o sobie samym: w jakim stopniu potrafimy tworzyć relację z drugim człowiekiem, czy potrafimy ufać i być godnymi zaufania, czego oczekujemy od partnera, czy troszczymy się o drugą osobę, czy może jesteśmy naiwni i dajemy się "porobić" zaślepieni miłością. Krótko mówiąc dostrzegamy swoje zalety i wady. Po za tym swoim byłym możemy zawdzięczać nowe zainteresowania, ciekawe przeżycia, lub motywację do działania. Uświadamiamy sobie też jak widzimy naszą przyszłość, co nie podoba nam się w dotychczasowym życiu, a co chcielibyśmy zmienić, dopracować.
Nie należy skreślać całej ludzkości, bo zawiodła jedna osoba! To nie wina wszystkich osobników płci przeciwnej na Ziemi, że daliśmy się zwieść pozorom, zaangażowaliśmy się, a wyszło jak zwykle. Dzięki temu zanim następnym razem oddasz komuś swoje małe serduszko, zastanów się czy nie przerabiasz po raz enty tej samej historii.
I jeszcze jedno. Nie zmieniaj się pod wpływem drugiej osoby, ani dla niej. Jest różnica pomiędzy odkryciem swojego kolejnego "ja", a zmienianiu się dla partnera, by mu się przypodobać. Mogę zmienić swój styl, jeśli ktoś mnie zainspiruje, ale nigdy jeśli nie będę pewna że na prawdę tego chcę. Nie twórzmy fałszywego obrazu siebie, by spełnić czyjeś oczekiwania, bo zatracimy własną osobowość. Jeśli ktoś próbuje Cię zmienić, nie jest wart choćby Twojego spojrzenia. Fatygi lub łez tym bardziej. Tylko będąc autentycznym, prawdziwym, możesz być szczęśliwy i tworzyć zdrowe relacje z ludźmi. Nie udawaj, bądź sobą i jeśli się zmieniasz - rób to tylko dla siebie.
I pamiętaj: nie z tą, to z inną, o. ;)
Dedykowane: Ł.Ś. :)
dziękuje za dedykacje. Co ja bym bez cb zrobił :D
OdpowiedzUsuń