poniedziałek, 6 lutego 2012

„Przecież nikt nie czyta blogów…” czyli słowem wstępu.



Ostatnio znalazłam w pewnej gazecie ogłoszenie, że redakcja ów pisma szuka ludzi, którzy chętnie podejmą się napisania artykułu na dany temat.


 Od razu wysłałam wymagane CV, i już po tygodniu dostałam temat na pierwszy artykuł. Po jego napisaniu przeczytałam całość i powiem Wam że bardzo mi się spodobał ;) Pomyślałam wtedy "całkiem ciekawie udało mi się to opisać, dlaczego by nie założyć bloga, i nie podzielić się tym z innymi? "

Podzieliłam się swoim pomysłem z przyjacielem, który przyjął go dość chłodno. "Przecież nikt nie czyta blogów" stwierdził, próbując sprowadzić mnie na ziemię. Początkowo trochę zwątpiłam, ale przeglądając swój profil na facebook'u zauważyłam że sama czytam kilka regularnie. Zresztą, spróbować nie zaszkodzi. Może chociaż parę osób zajrzy co jakiś czas? Kto wie. A przyjacielowi to ja muszę podziękować - z natury robię wszystko na przekór innym, więc jego krytyka zmotywowała mnie żeby z tym ruszyć.

Temat bloga? Nic z tych rzeczy, zamierzam pisać o tym co mi na myśl przyjdzie w danym momencie. Na pewno będzie nieco z muzyki, aktualnych wydarzeń, lifestyle i wszystko co wywołuje we mnie spore emocje.


Dedykowane ów przyjacielowi ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz